Jak zbudować kryteria oceny, które faktycznie coś mówią
Problem z długą kartą oceny
Typowa karta oceny rośnie latami. Ktoś dodaje punkt po trudnej rozmowie, ktoś inny po audycie. Po dwóch latach jest ich dwadzieścia i nikt nie pamięta, skąd wzięła się połowa.
Taka karta mierzy głównie to, czy audytor zdążył ją wypełnić.
Trzy zasady
Każde kryterium musi dać się rozstrzygnąć z samej rozmowy. Jeśli do oceny potrzebny jest kontekst z CRM-u, to nie jest kryterium jakości rozmowy.
Kryterium musi mieć oczywistą odpowiedź "nie". "Czy konsultant był uprzejmy" nie ma. "Czy konsultant potwierdził dane klienta przed zmianą w koncie" ma.
Mniej niż dziesięć. Jeśli nie potrafisz wskazać dziesięciu rzeczy, które naprawdę decydują o jakości rozmowy, to nie masz dwudziestu.
Kryterium, którego dwie osoby oceniają inaczej, nie jest kryterium — jest opinią z numerem.
Jak to sprawdzić
Weź dziesięć rozmów i daj je dwóm osobom niezależnie. Każde kryterium, przy którym się rozjadą, jest do przepisania albo do usunięcia.
